O dekoracjach

Kalendarz ślubny: KWIECIEŃ

Nie ma w nazwie „r” ( a to nadal, o zgrozo! dla wielu ważny czynnik), nie wiadomo do ostatniej chwili czy przyniesie wiosnę, czy też zima w tym czasie uczepi się tak mocno pazurami polskiej zmarzniętej ziemi, że nie puści. Nie wszystkie drzewa zazielenią się liśćmi, nie wszędzie zaśpiewa słowik, nie wszystkich ogrzeje wiosenny promień słońca… ale pomimo tego KWIECIEŃ to fantastyczny miesiąc na organizację ślubu! Dlaczego? Powodów jest kilka, więc kalendarz do jednej ręki, długopis do drugiej i bądźcie w gotowości, bo argumenty będą konkretne.

Po pierwsze wszystko pachnie. Docenią to ci, którzy wygrzebią się spod opadających smogowych oparów miasta i zrobią sobie wycieczkę do jakiejkolwiek położonej na peryferiach sali weselnej. Po wyjściu z auta weźcie głęboki oddech i wciągnijcie powietrze. Jak nie wypełni go zapach stajennej natury to poczujecie jak naprawdę pachnie wiosna. Zrozumiecie dlaczego kwiecień na obrzeżach miasta ma smak ziołowej herbaty i aromat konwalii. Faceci spojrzawszy na las może zapamiętają, jak wygląda soczysta zieleń i zrozumieją, że zielony ma odcienie. A kobiety, upojone konwaliami przypomną sobie, jak to jest całować znowu pierwszy raz.

Podwód drugi? Wasz ślub będzie w tym roku prawdopodobnie pierwszy. I nie chodzi tu o to, że dzięki temu Wasze prezentowe koperty będą najbardziej napchane. Chodzi o to, że będziecie mieli spragnionych (zabawy oczywiście), wypoczętych i chętnych do tańca gości. Wiecie przecież, że im dalej w rok i im więcej wesel za nami, tym mniej mamy ochotę wyglądać następnych.

Powód trzeci – KWIATY! Macie wtedy cudowny wybór kwiatów w kolorach, jakich żadna tęcza świata nie odda. Jaskry, od białych, jak zimowy puch, po żółcie, pomarańcze i czerwienie. Piwonie – choć nie jest to ich naturalna pora kwitnienia pojawiają się już w sprzedaży. Ponadto róże, ostróżki, tulipany, anemony… można wymieniać długo. A wszystko to soczyste, napełnione barwą – chce się jeść oczami.

Tu od razu małe wtrącenie. Aby pomóc Wam w ogarnięciu kwiatowych możliwości przygotowaliśmy dla Was ściągę dostępnych w kwietniu kwiatów. Będzie to akcja cykliczna czyli co miesiąc zobaczycie, jakie rośliny w danym czasie będziecie mieli do dyspozycji. Bierzcie i cieszcie się tym wszyscy!

PS. Nasz kalendarz nie wyczerpuje oczywiście wszystkich możliwości. Kwiatów znajdziecie na giełdzie na pewno więcej niż zawiera się w infografice. My wymieniliśmy tylko te, które pojawią się na pewno. Choć w świecie roślin ciętych jest już jak np. w gastronomii. Nie ważna pora, ani szerokość geograficzna. Za odpowiednią dopłatą sprowadzenie maków w grudniu nie jest już problemem.

Powód czwarty – pomimo że to miesiąc „ślubny” dostępność terminów jest całkiem spora. Istnieje szansa, że Wasz wymarzony lokal ma właśnie w kwietniu schowany na czarną godzinę wolny weekend. To szczególnie dobra wiadomość dla wszystkich, którzy tak są już siebie spragnieni, że ani im w głowie czekać do lata.

Ja na tym kończę, ale jeśli macie swoje powody i argumenty dlaczego wybrać właśnie kwiecień na miesiąc ślubu – piszcie w komentarzach. Podzielcie się także doświadczeniem wszyscy Ci, którzy kwietniowy ślub mają już za sobą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *